Zbuduj sobie markę

Startując na rynku pracy, nie tylko jako pracownik, ale także pracodawca, musimy zadbać o odpowiedni wizerunek  firmy. Personal branding, czyli budowanie naszej reputacji, to ciągle mało znany w Polsce termin, ale jak się okazuje, bardzo istotny.

 

osobista marka to coś, co może zbudować sobie każdy

Czym jest personal branding?

 

Jeszcze niedawno ten termin zarezerwowany był dla osób publicznych – gwiazd czy polityków, a obecnie często korzystają z niego także menadżerowie, pragnąc umocnić pozycje swojej firmy na rynku. W dużej mierze sukces politycy czy celebryci zawdzięczają właśnie personal brandingowi – stoją za tym często sztaby doradców i konsultantów. Szczególnie istotne jest to także w  przypadku nowych firm, które dopiero rozpoczynają działalność – dla nich dobra reputacja to podstawa. Jak donoszą badania, aż 70% decyzji przy zakupie jest podejmowanych impulsywnie i spontanicznie, dlatego kluczem do sukcesu jest wizerunek.

 

Zacznij już w szkole

Dbanie o swój wizerunek powinno rozpocząć się już w czasie naszej edukacji. Zwiększa to nasze szanse na rynku pracy –  możemy zdobyć wymarzoną pracę z łatwością. Jak to zrobić? Wszystko zależy od branży, ale zawieranie użytecznych kontaktów, branie udziału w szkoleniach czy spotkaniach, a także praktyki czy staże na pewno „zaplusują” u przyszłego pracodawcy, ale przede wszystkim poszerzą nasze umiejętności, co jest najważniejszą wartością dla osoby poszukującej pracy. Dobrze także założyć profile na platformach, które pomagają w poszukiwaniu pracy lub gdzie mogą na nas trafić potencjalni szefowie, takich jak GoldenLine czy Linkedin.

 

Dobrze postrzegana firma

Wizerunek i marka to rzeczy, o które trzeba ciągle dbać. Ich postrzeganie to proces trwający wiele lat, w sposób uważny i przemyślany, dlatego musimy się starać, aby nie zaprzepaścić go jednym nieprzemyślanym ruchem. Jeśli sami nie jesteśmy pewni w jaki sposób działać i jak przyczynić się do sukcesu naszej firmy, warto skorzystać z usług doradców świadczących usługi w tym obszarze. Należy szczególnie skupić się na naszym mocnych stronach, jednocześnie unikając problematycznych spraw pamiętając, żeby cały proces opierał się na prawdziwych informacjach. Warto skorzystać także z często oferowanych szkoleń z zakresu personal brandingu, które pomogą nam zorientować się w temacie. Stale rosnąca konkurencja na każdym właściwie obszarze działalności powoduje, że trzeba zacząć poszukiwać rozwiązań niekonwencjonalnych, które pomogą dotrzeć do klientów. Musimy jednak pamiętać, że nie tylko odpowiadamy za wizerunek całej firmy, ale także jej pracowników – każda “wpadka” ze strony jednego z nich narusza dobre postrzeganie przedsiębiorstwa.

 

Co jest ważne?

Kluczową rzeczą przy poznawaniu nowych ludzi jest pierwsze wrażenie – podobnie w biznesie. Musimy starać się więc, aby zarówno nasza osoba, jak i nasza firma, była postrzegana w sposób, jakiego oczekujemy. Budując markę, musimy jak najlepiej pokazać się współpracownikom czy klientom – jako dobry szef, profesjonalny pracownik czy niezastąpiony lider. Klucz polega więc na tym, by wiedzieć, kogo ma w nas widzieć inna osoba. Jeśli zdecydujemy, czego oczekujemy, dążenie do celu będzie o wiele łatwiejsze.

 

Autor

Agnieszka Rączka

Pułapki uśpionego umysłu

Większość rzeczy, które myślimy o sobie nawzajem w trakcie pierwszego spotkania, bierze się z… niemyślenia.

Goya rozum śpi

Kreowanie własnej marki starsze niż Potop

Personal branding, czyli kreowanie osobistej marki, w Polsce zazwyczaj kojarzone jest wyłącznie z życiem politycznym i strategiami marketingowymi. Takie podejście powinno jednak ulec zmianie, jeżeli weźmiemy pod uwagę szerszą perspektywę i potraktujemy kreowanie własnej marki, jako zjawisko towarzyszące ludzkości od naszego zarania. Już greccy sofiści zajmowali się sztuką perswazji i wpływem czynników pozawerbalnych na siłę przekazu. Wykorzystywali przy tym techniki, które sięgały do naszych pierwotnych instynktów.

Pierwsze wrażenie to nie mit

Zaobserwować możemy to w trakcie większości sytuacji socjalnych, kiedy poznajmy nieznanych nam dotąd ludzi. Zanim zdążymy wręczyć naszą wizytówkę, wypowiedzieć pierwsze słowa,  nasz rozmówca już bierze pod uwagę takie fizyczne aspekty jak płeć, wiek czy kolor skóry. Na tej podstawie mogą nam przypisać stereotypowe cechy utrwalone w społecznej pamięci zbiorowej. Co ciekawe, dzieje się tak nawet wtedy, kiedy ich świadome, osobiste przekonania są różne od tych utrwalonych przez stereotyp.

My swoje, mózg swoje

Wyjaśnienie tego zjawiska możemy się doszukać w naszym „lenistwie”. Ludzki mózg nie jest w stanie świadomie przetworzyć wszystkich napływających do niego informacji. Dlatego wybiera drogę na skróty, gdy spotyka się z czymś dla niego nowym. Ma to głębokie zakorzenienie w naszym pierwotnym instynkcie. Stereotypy są zazwyczaj jednoznacznie złe, bądź jednoznacznie dobre. Pomagało to w sztuce przetrwania, kiedy nowy bodziec był szybko interpretowany jako potencjalne zagrożenie, od którego nasz przodek mógł uciec albo przygotować się do walki. Dzięki temu w zalewie impulsów z zewnątrz można było podjąć szybką decyzję, która mogła być na wagę życia .

We współczesnych warunkach zazwyczaj nie jesteśmy zmuszeni do posiłkowania się tak ekstremalnymi środkami, jednak sam mechanizm został zredukowany do bardziej subtelnej formy. To właśnie nieświadome upraszczanie powoduje, że oczekujemy określonych zachowań od osób wykonywujących dane zawody. Na przykład strażak ma być odważny, bibliotekarka spokojna (już samo założenie  jakiej płci są te osoby, wynika ze stereotypowych społecznych założeń). Niedopasowanie się do tego schematu, zmusza nasz mózg do wysiłku, ponieważ narusza wydeptane przez tradycję ścieżki. Często nieprawdziwe aksjomaty muszą być na powrót skonfigurowane.

Nieświadomość praktyczna

Ludzie znający techniki, które pozwalają im wpływać na nasz nieświadomy umysł, często wykorzystują swoją wiedzę w praktyce. Stąd też możemy obserwować polityków, którzy wielokrotnie powtarzają wyuczone, znane nam gesty. Wystarczy jednak włożyć odrobinę wysiłku i zastanowienia, by przestać wierzyć komukolwiek, kto zrobi piramidę z dłoni lub pewnym głosem wypowie jedyną słuszną i najprawdziwszą prawdę.

Działa to także w drugą stronę. Uzbrojeni w taką wiedzę , możemy ją wykorzystać, aby dokonać pozytywnej impresji na naszych przyszłych pracodawcach, współpracownikach czy klientach. Uśmiech, pozytywna postawa i robiąca dobre wrażenie wizytówka wręczona podczas pierwszego spotkania mogą zaowocować na długi czas.

O tym, jak w szerszej perspektywie możemy kreować naszą osobistą markę, będziemy mówić w kolejnych wpisach.

Grzegorz Stachura