Zielone światło w biznesie

Marketing sensoryczny od wielu lat cieszy się rosnącym powodzeniem. Nic w tym dziwnego, dzięki przemyślanym technikom potrafi wywołać odpowiednie skojarzenia związane z marką, wpływać na decyzje konsumentów i realizować strategie długoterminowe. O atrakcyjności sensorycznej w dużej mierze decyduje wygląd zewnętrzy, a więc kształt, wielkość, faktura. Jednak ponad wszystko kluczową rolę zdaje się odgrywać zastosowana barwa.

 

Zmysły na sprzedaż

Dobór odpowiedniego koloru odgrywa fundamentalną rolę w opracowywaniu tożsamości wizualnej każdego przedsiębiorstwa. Raz wytypowany przez lata będzie reprezentował naszą działalność, poprzez pojawianie się na wizytówkach, materiałach reklamowych czy drukach firmowych. Jego znaczeniu warto poświęcić kilka minut, ponieważ odpowiednio dobrany, ma szansę stać się skutecznym rzecznikiem naszych działań w oczach otoczenia.

Kolory stanowią olbrzymie narzędzie psychologii sprzedaży. Ich postrzeganie jest ściśle związane z doświadczeniem sensorycznym, które każdy z nas poddaje osobistej analizie. Właściwa kombinacja środków działających na ludzkie zmysły sprawia, że przywiązanie do marki nabiera emocjonalnego charakteru. Poprzedni z wpisów dotyczących psychologii barw w biznesie, traktował o symbolice czerwieni. Tym razem przyjrzyjmy się korzyściom, jakie możemy odnieść decydując się na kolor zielony.

 

Co mówi nam kolor?

W psychologii barw użycie zieleni niezmiennie kojarzone jest z radością, energią i siłami witalnymi. Od nasyconej, aż po jej pastelowe odcienie, uważana jest za przedstawicielkę matki natury, a więc życia, wzrostu i zdrowia.

Zieleń ma działanie kojące. W przeciwieństwie do koloru czerwonego jest symbolem bezpieczeństwa i symetrii.

To także barwa, która przywodzi na myśl pieniądze i bogacenie się. Przywołując wrażenie dobrobytu i stabilności finansowej, skutecznie dopełnia symbolikę poczucia bezpieczeństwa.

Jej ciemna nuta kojarzona jest z prestiżem, konserwatywnym podejściem oraz mocnym stylem zarządzania. Oliwkowy odcień komunikuje pokój oraz nadzieję, związaną z biblijną i mitologiczną symboliką gałązki oliwnej. Użycie jasnej zieleni to odwieczny znak młodzieńczego zapału i energii.

 

zielony-znaczenie

 

Zieleń w warunkach naturalnych

W biznesie zieleń zarezerwowana jest dla działalności związanych z ekologią oraz zdrowiem. Idealnie sprawdzi się w promowaniu usług dietetycznych czy sklepów ze zdrową żywnością.

Kolor ten, jak żaden inny nadaje się do promowania akcji społecznych. Wyzwala, bowiem poczucie współuczestnictwa i zaangażowania.

Zieleń użyta jako przewodnia barwa strony internetowej, dominujący element Twojej wizytówki czy wystrój wnętrza sklepowego, ma szansę stać się symbolem oddalonej od stresów przystani, w której wizyta pozwoli przywrócić utraconą w codziennym pędzie życia energię.

Poniżej kilka przykładów firm, których specjaliści z całą pewnością w technikach marketingowych zieloni nie byli i z trwającym do dnia dzisiejszego powodzeniem korzystają z zalet niniejszej barwy:

zielone-marki

 

I porcja zielonych wizytówek naszego autorstwa:

wizytowki4you

Wizytówki plastikowe – 3 powody, dla których warto mieć je przy sobie

Znudziłeś się już zwyczajowym wyglądem karteczek z imieniem i nazwiskiem. Chciałbyś się wyróżnić…? Ale jak? – pytasz. Odpowiedź na oba te pytania brzmi – spraw dla siebie wizytówkę plastikową. A oto kilka powodów, dla których powinieneś się na nią zdecydować.

  1. Para nieznajomych, deszcz i plastikowa wizytówka.

Spotkanie było udane. Pani Alicja akurat poszukiwała człowieka, który zna się na metodach cyfryzacji dużych  firm. Pan Piotr od jakiegoś czasu rozglądał się za większym zleceniem. Po rozmowie wymienili się wizytówkami i ruszyli w stronę mieszkań. Nie przewidzieli jednego. Olbrzymiej ulewy, która przemoczyła ich do suchej nitki.  Nie przepuściła nawet portfelom i ich zawartości. Gdy pani Alicja wyciągnęła wszystkie rzeczy z portmonetki z żalem dostrzegła, że wizytówka pana Piotra jest nieczytelna.  Będzie musiała odnaleźć go jeszcze raz, albo nawet zrezygnować z jego usług.

Następnego dnia odbiera jednak telefon.

– Całe szczęście, że dostałem od pani plastikową wizytówkę!- zawołał pan Piotr z drugiej strony.

Może takie sytuacje nie zdarzają się często, ale trzeba przyznać, że wytrzymałość plastikowych wizytówek okazuje się pomocna nie tylko w czasie deszczu. Dzięki zastosowaniu twardszego materiału, wizytówka nie zniszczy się przez dłuższy okres. Masz pewność, że twój klient będzie ją miał nawet długo po waszym spotkaniu.

  1. Przezroczyste wizytówki otwierają oczy.

 

plastikowa wizytówka dla fotografa
plastikowa wizytówka dla fotografa

 

plastikowa wizytówka na zamówienie
plastikowa wizytówka, przykładowy projekt

Powyższe obrazki to tylko część z licznych przykładów, na to jak można w sposób kreatywny wykorzystać przezroczystość plastikowych wizytówek. Nie musisz być wcale fotografem albo wielkim artystą. Wizytówka z konceptem sprawi, że klient będzie chciał mieć ją przy sobie nawet  tylko po to, by móc dzięki niej spojrzeć na świat nieco inaczej niż zwykle.

W sieci można znaleźć wiele ciekawie zaprojektowanych półprzezroczystych wizytówek. Jeżeli chcesz, możesz  zamówić projekt wizytówki, który będzie przygotowany specjalnie pod kartonik właśnie z taką fakturą.

  1. Prestiż, prestiż, prestiż!

W innym artykule wspominaliśmy już o tym, co potrafią stworzyć ludzie, którzy chcą zrobić naprawdę unikatowe, a zarazem eleganckie wizytówki. Do tego grona z pewnością może dołączyć wizytówka plastikowa w formacie karty kredytowej. Bez wyjątku, każdy kto dostanie tak spreparowany bilet wizytowy, poczuje się jak prawdziwa elita. Nie mówiąc już o wręczającym. Kiedy wyposażysz się w taki gadżet, rozdając go w dodatku tylko wybranym, zyskujesz pewność, że nikt nie potraktuje cię jak płotkę.

Plastikowe wizytówki to sztandar grubych ryb i walecznych rekinów.

Na koniec zobacz jeszcze, jak wyglądają “plastiki”, które zostały wyprodukowane przez wizytówki4you:

 

plastikowa wizytówka
plastikowa wizytówka
plastikowe wizytówki
plastikowe wizytówki
wizytówki plastikowe - wzory
plastikowe wizytówki – jeden z wzorów, jaki możesz zamówić w serwisie wizytówki4you
wzór plastikowej wizytówki
wzór plastikowej wizytówki

Chciałbyś się w taką zaopatrzyć? Zobacz naszą korzystną ofertę na druk i dostawę tych ekskluzywnych produktów!

Wizytowniki – promocje i networkingowe porady

Od 2 grudnia do końca 2014 roku, dostają Państwo od nas wizytowniki za każdy zakup przekraczający kwotę 100 zł. Z tej okazji przygotowaliśmy kolejny tekst dotyczący networkingu przy okazji zawierając tam informacje, o tym jak możemy je skutecznie wykorzystać.

W poprzednim artykule mówiłem o tym, co zrobić, by wywrzeć pozytywne wrażenie na spotkaniu networkingowym. Wspominałem o takich warunkach, jak odpowiednia postawa, umiejętna prezentacja i dobrze skomponowana wizytówka. Są to podstawy, o których powinniśmy zawsze pamiętać. Gdy już znamy ogóły, pora zastanowić się nad szczegółami w budowaniu naszego wizerunku.

Pozwól się zauważyć

Aby uznać spotkanie networkingowe za udane, należy wrócić z niego z kilkoma wartościowymi kontaktami, które mogą nam się przydać w przyszłości. Jedna ze złotych zasad, która nam to znaczenie ułatwi, brzmi: „daj się zauważyć”. Dobrze, gdy pozostałe osoby uczestniczące spotkaniu zapamiętają właśnie Ciebie z jakiegoś powodu. Pamiętaj jednak o tym, że powiedzenie „nieważne , co mówią, byle mówili” niezbyt dobrze przystaje do reguł spotkań networkingowych. W tym wypadku lepiej pozostawić po przynajmniej neutralne wrażenie, a najlepiej dobre. Na pewno pomocnym jest, gdy przyjmujesz wyrazistą pozycję w grupie, np. należysz do osób dających wykład bądź organizujących samo spotkanie. Jeżeli natomiast jesteś zwykłym uczestnikiem, nie martw się, istnieją inne sposoby, by pozytywnie się wyróżnić. Poniżej znajdziesz klika z nich.

Zapamiętuj nazwiska

Gdy ktoś pamięta nasze imię i nazwisko od razu prezentuje się jako bardziej przyjazna osoba, mówienie sobie po imieniu sprzyja zawiązywaniu bliskich więzi. Dlatego powinieneś kłaść szczególny nacisk na ten aspekt, gdy poznajesz nową osobę. Istnieje wiele mnemotechnik sprzyjających zapamiętywaniu imion i nazwisk, jednak najbardziej pomocne w tym procesie są wizytówki, jakie otrzymujemy od rozmówców. Dzięki nim możemy, skojarzyć logo firmy z nazwiskiem pracownika. To właśnie jedna z ról wizytownika, w którym możemy przetrzymywać wizytówki otrzymane od innych.

Pomóż gospodarzom

O ile możesz, postaraj się zachowywać nie jak zwykły gość, któremu należy wyłącznie usługiwać. Spróbuj przejąć na siebie część z obowiązków gospodarza. Organizatorzy spotkań są zwykle zaaferowani, gdyż muszą pilnować wielu spraw i dbać o każdy szczegół. Na pewno z chęcią przyjmują twoją pomoc odciążającą ich w pewnych aspektach organizacyjnych. Może zajmiesz się przedstawianiem sobie pozostałych gości albo pomożesz w jeszcze inny sposób. Dzięki takiej postawie będziesz mógł zaprezentować się jako zaradna i kompetentna osoba.

Rób to, w czym jesteś dobry

Gdy już mówimy o wykonywaniu zadań dla gospodarzy, lepiej nie przedobrzyć z nadgorliwością. Przystąpienie do działań, o których nie mamy większego pojęcia albo wykonujemy je po raz pierwszy, to raczej niezbyt dobry pomysł. Łatwo się domyślić, że stąd niedaleka droga do katastrofy. Zatem zajmij się tym, w czym masz wprawę, i nie przesadzaj z niechcianą uczynnością.

Bądź obecny

Przystępując strategicznie do networkingu, powinieneś zarezerwować swój czas na okres całego spotkania. Niesie to ze sobą kilka wyraźnych zalet. Po pierwsze będziesz mógł spotkać wszystkich uczestników, zarówno spóźnialskich, jak i tych, którzy wyjdą wcześniej. Po drugie, zwiększasz prawdopodobieństwo tego, że zostaniesz lepiej zapamiętany przez pozostałych gości. Po trzecie, wydłużasz czas, dzięki któremu będziesz mógł porozmawiać z większą liczbą potencjalnych kontaktów. Przyjmuje się bowiem, że średni czas jednej rozmowy nie powinien przekraczać więcej niż 5 minut. Wystarczająco długo, by z kimś się zapoznać, dając równocześnie możliwość porozmawiania z pozostałymi bywalcami.

Słuchaj

Bądź aktywnym słuchaczem. Nie traktuj networkingu jedynie jako sposobności do przedstawienia własnych zalet. Słuchanie pozwoli Ci zaznajomić się z problemami twojego rozmówcy. Dzięki temu będziesz mógł pomóc w jego rozwiązaniu. A to –już na pewno- przełoży się na to, że zostaniesz zapamiętany.

Przedstawiaj sobie ludzi

Być może spotkania networkingowe to dla Ciebie już nie pierwszyzna. Możliwe, że poznałeś już trochę ludzi z środowiska. To doskonała okazja, by wykazać się jako ten, który łączy. Wykorzystaj swoją wiedzę, by przedstawić sobie osoby, które się jeszcze nie znają, możesz podać im temat do rozmowy, wspominając o ich zainteresowaniach i tym, co robią na co dzień.

Mów o sukcesach

Mów o sobie pozytywnie. Znajdź sposób, by w nienachlany sposób móc opisać swój ostatni sukces. To dobra przeciwwaga, dla typowego zachowania, gdy zapytani o to, co słychać, przechodzimy do naturalnego w naszej kulturze narzekactwa. Zamiast narzekać na podatki, lepiej opowiedzieć anegdotę, o tym, jaką ciekawą współpracę rozpocząłeś ostatnio.

Kontakt z obcymi

Staraj się nawiązywać kontakty z osobami, których jeszcze nie znasz. Jest całkiem naturalnym
, że garniemy się do osób, które już poznaliśmy, gdyż czujemy się w ich towarzystwie swojsko. Warto jednak opuścić własną strefę komfortu i zaryzykować rozmowę z kimś nowym. Zyskasz szansę na poznanie nowego sojusznika, a z poznanymi już ludźmi zawsze możesz umówić się już poza spotkaniem networkingowym.

Wizytówki – druk i projektowanie – jak zrobić to dobrze?

Mimo tego, że w środowisku polskich przedsiębiorców coraz częściej mówi się o sile wizerunku, wciąż brakuje odpowiedniej edukacji z zakresu absolutnych podstaw. Wyobraź sobie sytuację, że przychodzisz na spotkanie do szefa poważnego przedsiębiorstwa, a on na pożegnanie wręcza Ci kawałek pogniecionego kartonika. Niezbyt dobre pierwsze wrażenie, prawda? Dobra wizytówka, to najprostszy sposób na kreację pozytywnego wizerunku. Niestety wciąż niewielu pamięta o tym ważnym szczególe. My –czyli- wizytówki4you, postawiliśmy za swój cel zmianę tej sytuacji.

Jakość wizerunku

Na rynku, gdzie wszystkie niemal drukarnie zajmują się każdym rodzajem druku rozwadniając swoją ofertę, postawiliśmy na specjalizację. Tworzą tylko jeden produkt, ale wiemy o nim wszystko i z radością dzielimy się swoim doświadczeniem.  Kładziemy przede wszystkim nacisk na jakość materiałów. Naszym najbardziej podstawowym artykułem jest sztywna wizytówka drukowana na papierze 350g, w czasach gdy wciąż wiele osób korzysta z mnących karteluszek o grubości 200g. Do tej podstawy dodają kolejne ulepszenia- kilka rodzajów foliowania, stemplowanie, grawerunek. Asortyment jest naprawdę szeroki, zawiera tak prestiżowe wizytówki, jak te drukowane na plastiku czy w specjalnej wersji ze wszystkimi możliwymi dodatkami .

Prostota w każdym aspekcie

Można powiedzieć, że jakością chwali się chyba każda drukarnia. Co wyróżnia wizytowki4you na ich tle? Jest nim dążenie do maksymalnego uproszczenia procesu kreacji wizytówki, poczynając od tworzenia projektu do szybkiego otrzymania produktu. Dzięki ich unikatowemu systemowi  w serwisie można zaprojektować własną wizytówkę za pomocą kilku kliknięć, ograniczając się właściwie do wpisania własnych danych osobowych. Ułatwiliśmy  też sposób wysyłki maksymalizując jej prędkość przy obniżeniu kosztów. To pierwsza drukarnia w Polsce, która korzysta z systemu paczkomatów. Dzięki temu możesz odebrać wizytówki już następnego dnia po złożeniu zamówienia. To duży postęp w stosunku do konkurencji, u której  przesyłka może ciągnąć się tygodniami i stanowi lwią część ceny usługi. Idąc metodą maksymalizacji uproszczeń serwis przygotował też system dedykowany specjalnie dla firm, który pozwala na zarządzanie ujednoliconymi wizytówkami dla wszystkich pracowników. Sprawia on, że nowy pracownik może mieć swoje wizytówki, utrzymane w stylu identyfikacji graficznej firmy, przed tym, gdy zasiądzie po raz pierwszy przed swoim biurkiem.

Stylowe doradztwo

Trzecim filarem na którym opieramy działalność serwisu, poza jakością materiałów i symplifikacją obsługi, jest nasz dział zajmujący się designem i identyfikacją graficzną.  Współpracujemy z grupą młodych grafików, tworzących nowoczesne wzory, z których może korzystać za darmo każdy, kto odwiedzi naszą stronę internetową. Szablony przygotowane przez poszczególnych artystów można rozpoznać po charakterystycznym stylu, wszystkie jednak odznaczają się atrakcyjnością wizualną.

Tworząc swój wizerunek dobrze zacząć od podstawy, jakim jest wizytówka. Współpracując z wizytówki4you, zyskujesz pewność, że ten aspekt twojego imagu będzie perfekcyjny.

Eleganckie wizytówki – 12 kreatywnych przykładów jak zaszokować szykiem.

Wizytówka wizytówce nierówna. Kartoniki mogą różnić się w wielu elementach – kształtem, kolorem, itd., a przede wszystkim projektem. W tym wpisie zobaczycie, gdzie wyobraźnia może zabrać twórców wizytówek, które założenia powinny być szykowne i eleganckie. 

1

1. Na początek prawdziwa wizytówka z początków XX w. Coś dla inspirujących się stylem retro, sprzed czasów wszechobecnego Comic Sansa, który jakimś cudem stał się jednym z ulubionych fontów naszych czasów. Warto zwrócić na zawarte w wizytówce hasło reklamowe i rycinę. Z pewnością swego czasu zrobienie takiej wizytówki wymagało nie lada wysiłku, dzisiaj możemy zrobić to łatwo online.

 

22. A to przykład na to jak można wykorzystać inspiracje oldskoolem we współczesnym kartoniku. Połączenie usług IT z tresurą lwów? Czemu nie! Wszystko w secesyjnych obramowaniach, a do tego wykonane techniką tłoczenia. Wypukłości to jedna z metod na szyk.

33. Nikt nie powiedział, że elegancja to tylko nawiązywanie do klasycznych wzorów. To przede wszystkim wyczucie stylu łączone często z minimalizmem. Pewnie dlatego składana wizytówka sklepu firmy Apple jest taka jak jej produkty. I w tym przypadku nie chodziło mi o wygórowaną cenę.

44. Prawdziwie szlachetny przykład. Gdyby przed XIX wiekiem wizytówek nie używali wyłącznie Japończycy, to z pewnością podobny wzór wodziłby prym wśród naszych sarmatów. Wypukłe, całkiem spore logo i chropowata faktura papieru czynią z tej karteczki wizytówkę, której nie powstydziłby się co najmniej książę.

55. Elegancja to nie tylko dobry styl, ale w niektórych wypadkach też dyskrecja. Pewien headhunter wpadł na pomysł, by zrobić sobie jadalne wizytówki. Niektóre informacje lepiej zachować tylko dla siebie, a gdzie lepiej można pozbyć się danych, jeżeli nie we własnym żołądku? Ok. Może znalazłoby się kilka innych miejsc, ale nie byłoby przy tym takiej zabawy. Smacznego.

66. Coś bardziej serio. Eleganckie wizytówki nie muszą być zrobione z papieru. Odpowiedni projekt na plastikowym tworzywie sprawia, że „kartonik” nabiera prestiżu. Przy okazji można pobawić się nieco możliwościami, jakie daje przezroczystość materiału. Co więcej, takie wizytówki to już nie fanaberia bogaczy, za rozsądną cenę każdy może sobie zamówić podobne.

77. Czy mówiłem o wizytówkach, na które może sobie pozwolić każdy? W tym wypadku nic z tego. Mogę zaręczyć, że takiej nie masz. Chyba, że jesteś znaną gwiazdą Holywood, światowym przywódcą lub kimś innym super elitarnym (jeśli tak, zostaw komentarz). Najdroższa wizytówka świata wysadzana diamentami i tworzona tylko dla wybrańców, przyznajemy że elegancka, chociaż może trochę przesadna.

88. Podobnie jak o powyższych, o tych wizytówkach już wspominaliśmy na naszym blogu. Każda z karteczek jest wypełniana treścią ręcznie przez francuskiego grafika. Trzeba przyznać, że to całkiem interesujący pomysł, a jego klienci z pewnością cieszą się elegancją. Z drugiej strony raczej nie mogą liczyć, że dostaną 500 wizytówek dwa dni po złożeniu zamówienia.

99. Nawiązanie do stylu retro może nie sprzed wieku, ale sprzed dwóch dekad. Wizytówka w kształcie kasety, może podobać się dzięki minimalistycznemu wykonaniu i kreatywnemu zastosowaniu metod drukarskich.

1110. Wizytówka od prywatnego detektywa. Wymaga dokonania przez klienta własnego mini śledztwa. Co będzie, jeżeli pokryję ten biały, pozornie pusty kartonik specjalnym pudrem używanym przez Sherlocka Holmesa? Toż to adres do śledczego! Tego się nie spodziewałem. Ani tego, że w ostatniej scenie mordercą okazuje się lokaj.

1011. Jeżeli ma być elegancko, to nie obejdzie się bez garnituru (przynajmniej dla panów). A jeżeli w garniturze ma być łysy człowiek, dlaczego nie zastąpić go kciukiem? Nie pytajcie mnie, skąd graficy czerpią takie pomysły. W każdym bądź razie coś kreatywnego.

12b12. Chyba najpopularniejsza wizytówka w historii kinematografii. Słynna scena z filmu American Psycho pokazuje, jak powinna wyglądać karta wizytowa biznesmena z najwyższego piętra manhattańskiego biurowca. Uwaga! Drobne subtelności w foncie i odcieniu papieru mogą wywołać zazdrość i żądzę mordu.

 

 

 

 

 

 

Networking z wizytówką

 


Stare porzekadło powiada, że najlepszych przyjaciół poznaje się w biedzie. Co natomiast, gdy wiedzie się nam całkiem, całkiem, a nawet dobrze? Wtedy interesujących i przydatnych w życiu znajomych możemy poznać na coraz popularniejszych spotkaniach networkingowych. Aby znaleźć tam znajomych na lata, warto do takiego sposobu na nawiązanie znajomości podejść z otwartą głową i odpowiednio się przygotować.

Krzywe zwierciadło kontaktów

Dlaczego interakcje na spotkaniach networkingowych miałby być trudniejsze, niż te które odbywamy na co dzień? Może to wynikać z ich wywróconego do góry nogami podejścia do tradycyjnych kontaktów socjalnych. Co to znaczy? Zwykle najpierw spotykamy innych ludzi w konkretnych miejscach, zapoznajemy się z nimi nawiązując więzi, w końcu trafiają do naszej listy znajomości w różnych portalach społecznościowych. Z ideą networkingu jest odwrotnie. Znajomość zaczyna się zwykle gdzieś w zakamarkach Internetu, by w ostateczności doprowadzić do spotkania na żywo. Stąd też mogą brać się trudności przy pierwszych  zlotach tego rodzaju.

z google +?
odwrotność w kontaktach

Możemy je łatwo przezwyciężyć, wystarczy trzymać się kilku prostych zasad wyznaczonych przez networkingowych wyjadaczy, którzy lubią dzielić się swoją wiedzą na łamach specjalistycznej literatury. Podkreślają, że kluczową rolę w spotkaniach pełni nasze własne nastawienie. Przed spotkaniem najlepiej nastawić się na chęć przygody i poczuć ekscytację tym, że poznamy nowych, interesujących ludzi, którzy dodatkowo dzielą z nami jakieś wspólne zainteresowania. Prawda, że brzmi to lepiej niż myśl o tym, że będziemy musieli niechętnie spędzić czas z masą obcych?

Łamacz pierwszych lodów

Takie podejście pozwala nam pokonać tremę przed pojawieniem się na sali pełnych nieznanych ludzi. Nie musimy się martwić, to nie przedstawienie teatralne, wchodząc nie skupimy na sobie uwagi wszystkich zebranych w pomieszczeniu. Na to przyjdzie dopiero pora, gdy rozpoczniemy pierwsze rozmowy. Tu zasady są proste, najpierw nawiązujemy kontakt wzrokowy, przydatny też jest uśmiech. Wtedy zbliżamy się na „odległość konwersacyjną” dystans na tyle mały by móc nawiązać bliższy kontakt, szanujący jednak przestrzeń osobistą partnera w rozmowie.

Ten pan zbyt wziął do serca powyższe porady.

Pamiętajmy o tym, że gdy rozpoczniemy rozmowę, powinniśmy włożyć wysiłek w dalsze jej podtrzymanie. Niedopuszczalne jest by w trakcie konwersacji rozglądać się na boki, zwykle jest to sygnał na zakończenie przelotnego spotkania. Poza tym, co sami mówimy, równe ważne jest wyrażenie zainteresowania tym, co przekazuje nasz interlokutor-  przytakiwanie i zadawanie pytań odwołujących się do treści wypowiedzi.

Kolejnym krokiem w budowaniu swojej reputacji i dobrego wizerunku w czasie spotkań networkingowych, jest odpowiednie zdefiniowanie siebie, tego co robimy na co dzień, jak zarabiamy na życie. Powinno się pomyśleć nad chwytliwymi słowami, które pomogą w prosty, ale błyskotliwy sposób opisać nasz zawód. Coś na kształt hasła reklamowego dla samego siebie. Na pewno zwiększa prawdopodobieństwo, że zostaniemy zapamiętani. W Poradniku skutecznego networkingu Romana Wendta znajdziemy kilka takich krótkich opisów. Na przykład agent nieruchomości może się przedstawić jako ten, który pomaga swoim klientom znaleźć dom ich marzeń.

Aby sprawdzić, czy nasze hasło jest odpowiednie, możemy je przetestować. Wystarczy sprawdzić, czy pozostawia po sobie dobre wrażenie, pokazuje nas jako osoby zadowolone ze swojej pracy i jeszcze dodatkowo zachęca do zadawania dalszych pytań, tym samym pomagając w podtrzymaniu rozmowy.

Wizytówki na salonach

Gdy hasło jest wyjątkowo dobre a przy tym zwięzłe, możemy się nawet pokusić, by umieścić je na swojej wizytówce. Powinniśmy pamiętać, by mieć zawsze przy sobie ich odpowiednią ilość. Dobrze też wiedzieć, kiedy ją wręczyć, gdyż jest ona swoistym zaproszeniem do dalszego kontaktu. Najlepiej, kiedy wręczenie wizytówki wynika z treści rozmowy. Kartonik możemy sprezentować, gdy rozmówca wykaże zainteresowanie tematyką naszej wypowiedzi. Dajemy mu wtedy możliwość ponownego kontaktu, gdyby chciał dowiedzieć się więcej o szczegółach. Wizytówka to dobry pomysł, gdy oferujemy pomoc w problemie, o którym napomknął partner rozmowy albo też, gdy po prostu miło się rozmawiało i chcemy wyrazić chęć do kolejnego kontaktu.

Co do wyglądu wizytówki na spotkaniach networkigowych obowiązuje kilka zasad. Przede wszystkim powinny być schludne i przejrzyste. Widoczne są też dwa trendy- w pierwszym na profesjonalnych spotkaniach, takim jak targi czy konferencje, przyjęło się masowo rozdawać te kartoniki. Bierze się wtedy pod uwagę spójną identyfikację graficzną firmy oraz stanowisko wręczającego. Natomiast w trakcie mniej oficjalnych zgromadzeń dobrze posiadać własną, indywidualną wizytówkę, która pomoże wyróżnić nas z tłumu. Bez względu na rodzaj wizytówki, opłaca się zaopatrywać się w nie u zawodowców, którzy pomogą zarówno je zaprojektować, jak i wydrukować w wysokiej jakości. Taką ofertę posiada serwis nasz internetowy Wizytówki4you. Zachęcam.

Rozdaję wizytówki.  Co dalej?

Jeżeli wciąż się zastanawiasz, jak odpowiednio zaprezentować się na zebraniach networkingowych, proponuję by wyciągnąć rękę w stronę fachowej literatury. Na polskim rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej pozycji, które przybliżają czytelnikom ten wciąż trochę jeszcze egzotyczny zwyczaj. Warto po nie sięgnąć i wybrać się na takie spotkanie. Kto wie, może znajdziemy tam przyszłych przyjaciół, którzy nie tylko pomogą w biedzie, ale też przyczynią się do pomnożenia naszych dóbr?

Wizytówki ekskluzywne, czyli harmonia stylu i przepychu.

Wizytówki ekskluzywne, czyli harmonia stylu i przepychu.

Właściciele elitarnych marek stają przed nie lada wyzwaniem w zakresie osobistej promocji. Jak się wyróżnić, sprawić by firmowe ekskluzywne wizytówki były jeszcze bardziej poczesne? Okazuje się, że kreatywnych pomysłów nie brakuje. Jedne wymagają horrendalnych środków finansowych, inne opierają się w większym stopniu na innowacyjności i sprytnemu wykorzystaniu współczesnych metod drukarskich. Oto przykłady kilku z nich.

Minimalizm czy blichtr?

W dobie przesytu powszechną cyfryzacją i syndromu „wszystko już było” jednym z  rozwiązań okazał się powrót do zamierzchłych początków biletów wizytowych- kaligrafii. Francuski artysta street artu- Nicolas Ouchenir wpadł na genialną w swojej prostocie ideę, zaczął ręcznie tworzyć wizytówki, tak jak to miało miejsce w średniowiecznych Chinach, kiedy to druk jeszcze nie był tak bardzo powszechny. Koncept stał się niezwykle trafny. Obecnie o usługi Francuza zabiegają takie tuzy przemysłu modowego jak Christian Dior, Gucci, Louis Vuitton i wielu innych.

Nowe znaczenie dla frazy "wizytówki od ręki"
Nowe znaczenie dla frazy “wizytówki od ręki”

Elitaryzm wizytówek artysty tkwi w ręcznym wykonaniu każdej pojedynczej sztuki i autorskim podejściu. Natomiast ludzie z firmy Black Astrum stwierdzili, że nic nie zwiększa wartości wizytówki tak jak… diamenty. Ultra-snobistyczna wykonana z metalu wizytówka ich konstrukcji została uzupełniona tymi oto kamieniami szlachetnymi. Kosz jednej kartki szacuje się na ok. 1.5 tys. dolarów. Chociaż firma otrzymała już zamówienia m. in. od bogatych biznesmenów i hollywoodzkich gwiazd, to zarzeka się, że jej właściciele sami będą wybierać komu ją udostępnią, przebierając spośród światowej elity, co jeszcze bardziej wpływa na jej hermetyczny status. Przyznajemy, że to iście wielkopański gadżet.

właśnie tak wygląda najdroższa wizytówka świata
właśnie tak wygląda najdroższa wizytówka świata

Wciąż elitarne, mniej ekstremalne

Co natomiast zrobić, gdy zatrudnienie światowej sławy kaligrafa albo umieszczenie w swojej wizytówce kruszców mineralnych, stanowi dla nas akt nieco przesadnej fanaberii, a wciąż chcemy należeć do towarzystwa rozdającego ekskluzywne wizytówki?

Rozwiązań jest kilka. Wszystkie opierają się na doborze materiałów lepszego sortu. Może nie diamentów, ale wciąż czegoś co się wyróżni na tle zwykłych papierowych kartoników. Zwróćmy od razu uwagę, że nie mówimy tu o wizytówkach, które wyróżniają się ponadprzeciętnym designem, tu stawiamy przede wszystkim na styl i elegancje. W końcu prawnik czy prezes prestiżowej firmy nie potrzebują zbyt krzykliwej wizytówki, byłyby one nawet źle widziane w środowisku.

Do materiałów, z jakich można skorzystać, i jakie oferują wybrane drukarnie, możemy zaliczyć

Wizytówki plastikowe– czyli zobacz, co jest po drugiej stronie. Od relatywnie małego czasu nowoczesne drukarki pozwalają na umieszczenie farby na tworzywach sztucznych w szerokiej skali. Pozwala to produkować zupełnie innowacyjne wizytówki, które przy odpowiednim designie mogą prezentować się stylowo i nowocześnie na tle powszechnie znanych kartoników.

widać na wylot, że jest to elitarna wizytówka
widać na wylot, że jest to elitarna wizytówka

Wizytówki tłoczone– czyli wkraczamy w nową erę. Od czasów wypuszczenia do kin Avatara Jamesa Camerona technologia 3D stała się niemal musem przy produkowaniu kinowych hitów. Ta moda musiała się widocznie przenieść na wizytówki, ponieważ grawerunek także coraz częściej przyjmuje się przy ich tworzeniu.

prosty sposób na nadanie głębi wizytówce
prosty sposób na nadanie głębi wizytówce

Złocenie– czyli uszlachetnienie klasyczne. Dodanie do klasycznej wizytówki złotych motywów w miejsce Nazwiska posiadacza czy logotypu firmy, jest zabiegiem mniej krzykliwym niż posypaniem go opalami, a przy tym wskazuje na poziom stylu wręczającego.

Ciekawe czy spodobałaby się królowi Midasowi?
Ciekawe czy spodobałaby się królowi Midasowi?

Kolejne przykłady można mnożyć. Pamiętajmy, że decydując się na druk ekskluzywnych wizytówek, powinniśmy zwrócić do drukarni, która zna się procesie produkcji tak wyrafinowanych towarów.

A wy jak uważacie, wolelibyście otrzymać wizytówkę zrobioną przez kaligrafa czy wysadzaną diamentami?

Twoja własna marka – klucz do sukcesu!

Promowanie siebie i swojej marki aby zwiększyć szanse na rynku pracy to niezwykle ważne, wręcz niezbędne działanie. Szkoda, że ciągle mało znane w Polsce, ale jest parę rad, które mogą nam pomóc w tworzeniu i wzrastaniu naszej marki.

success-baby

Marka musi być dopracowana

Każdy ma możliwość i zdolności, by stworzyć własną markę. Wszyscy jesteśmy inni i to właśnie ta wyjątkowość jest często decydująca i przyciągająca – czy to do naszej osoby, czy do naszego produktu. Oto kilka porad, które na pewno okażą się przydatne w Twoich działaniach:

 

  1. Pamiętaj, żeby w kreowaniu siebie nie pomijać żadnej ze swoich umiejętności.

Każda z nich może okazać się użyteczna – podobnie wyznawane przez Ciebie wartości i Twoja osobowość. To one Cię wyróżniają.

 

  1. Stwórz sobie stronę internetową

A już koniecznie profile na platformach, które mogą okazać się pomocne. W tym momencie praktycznie każda firma ma swoją witrynę, dobrze więc mieć miejsce, gdzie odeślemy potencjalnego klienta, współpracownika czy szefa, aby przyjrzał się naszemu portfolio. Dzięki temu będziecie łatwo mogli się ze sobą kontaktować.

 

  1. Skup się na tym, co potrafisz najlepiej.

I właśnie na tym oprzyj budowanie marki. Na pewno jest coś, w czym czujesz się dobrze, a zarazem dobrze sobie radzisz. Jeśli nie wiesz co to może być, spytaj bliskich czy współpracowników – na pewno dostrzegli taką rzecz.

 

  1. Stale się ucz.

Nie osiadaj na laurach – tak wiele się zmienia, i to w każdej branży, że trzeba ciągle się szkolić. To, że jesteś w czymś dobry nie znaczy, że będziesz dobry zawsze. Zacznij dążyć do tego, by stać się prawdziwym ekspertem w swojej pracy!

 

  1. Określ swój cel.

Zastanów się, jakie są priorytety w Twoim życiu, do czego dążysz, zarówno w krótkiej perspektywie czasu, jak i w dłuższej. Dzięki temu będziesz wiedział, w jaką stronę się kierować, co udoskonalić, a na czym nie skupiać się w tak dużym stopniu. Cel zostanie szybciej osiągnięty, jeśli będziesz wiedział, co chcesz osiągnąć.

 

  1. Bądź sobą!

To najważniejsze – nie udawaj nikogo innego, znajdź lub stwórz swój własny styl. Na pewno będzie to trudne, ale wykorzystaj swoją wyjątkowość, by stać się kimś, z kogo inni będą brać przykład.

 

Budowanie własnego wizerunku i marki to żmudny proces, wymagający czasu i wysiłku, ale przy tym bardzo skuteczny. Warto go podjąć, by realizować się nie tylko w życiu zawodowym, ale także osobistym. Pamiętaj, że tego nikt Ci nie zabierze – buduj markę odpowiedzialnie.

 Autor: Agnieszka Raczka

Jak zostać krezusem w 5 prostych krokach

Krok 1. Przeczytaj ten wstęp.

No dobra. Ten artykuł nie uczyni z Ciebie bogacza po przeczytaniu. Gdyby tak było, wszyscy piszący podręczniki, o tym jak zostać milionerem, nie popełniliby tych książek, bo byliby milionerami. Chyba że są niezwykle altruistycznymi bogaczami, którzy chcą dzielić się swym dobrobytem na prawo i lewo. Pomijając fakt, że ekonomia tak nie działa, wróćmy to meritum. O czym będzie ten tekst, autorze – pytasz czytelniku. O jedynej niepodważalnej dźwigni handlu.

Krok nr 2. Stwórz produkt bądź usługę, której nie oferuje nikt inny.

Prawda, że to proste? Bądź Coca Colą rynku, czymś JEDYNYM. Potem wystarczy tylko rozpuścić wici, tadaaa! Jesteś bogaczem. Reklamowanie czegoś, co jeszcze nigdy wcześniej nie było w użytku, nazywa się strategią sektorową, ponieważ marka występuje w imieniu całego sektora.

Czasem zdarza się, że różni producenci łączą siły, by wspólnie promować produkt, który chcą sprzedać. Tak jak w poniższej kampanii, na którą rzuciło się kilku kalifornijskich wytwórców mleka. Sojusz w obliczu kurczącego się rynku zbytu.

Got Milk to wielka akcja promocyjna, w którą zaangażowano wiele holywoodzkich gwiazd
Got Milk to wielka akcja promocyjna, w którą zaangażowano wiele holywoodzkich gwiazd

A co, jeżeli przez przypadek nie jesteś jedyny na rynku? To prowadzi nas do

Kroku numer 3. Znajdź słabość konkurencji i zamień ją w swoją siłę.

Prowadzisz sprzedaż wysyłkową, a Twój główny konkurent zwykł spóźniać się z przesyłkami. Zadbaj o to, by być zawsze na czas i zacznij rozpowiadać to na prawo i lewo. Zrób z tego hasło promujące działalność.

Być może posiadasz inne cechy, którymi dorównujesz albo może nawet lekko przewyższasz rywala. Zrezygnuj z pomysłu, by atakować w tym miejscu. Zobacz reklamę Energizera, której pomysł opiera się na długości działania baterii. Nie jest to dobre posunięcie, biorąc pod uwagę, że już od lat w tej roli wypozycjonował się króliczek Duracella.

 

Krok nr 4

Wypromuj się na pierwsze miejsce.

Może twój produkt nie jest najoryginalniejszy na świecie, ale pod jakimś względem może być w czymś pierwszy. Pierwsza sześciokątna pizza dla fanów geometrii i gastronomii? Może to właśnie Twoja nisza.  Ze znanych przykładów można wymienić Pilsner Urquell promujący się jako pierwszy pilsner na świecie. Z naszego podwórka można wymienić Wirtualną Polskę reklamującą się jako pierwszy portal w Polsce.

Krok nr 5  Nadaj swojej marce osobowość

A co, gdy już powiedziałeś o tym, co robisz , wszystko? Każdy już wie, że twój produkt jest lepszy/tańszy/mocniejszy/jedyny/etc? Wtedy nadajesz marce osobowość. Można to zaobserwować w podejściu ugruntowanych, wielkich firm.

Zobacz na podejście Pepsi do Coca Coli. Pepsi zaczęła kreować swoją osobowość tak, by odpowiadała młodszej generacji. A ostatnio dokonała zamachu na ikonę swojego największego rywala.

 

Po przeczytaniu tego tekstu pewnie jeszcze nie zostałeś krezusem. Ale za to poznałeś trzy strategie pozycjonowania produktu– sektorową, konkurencyjną i osobowościową. Która z nich najbardziej odpowiada Twoim potrzebom? Chciałbyś poczytać więcej o skutecznych strategiach reklamowych? Poczekaj na nasze kolejne wpisy.